piątek, 21 września 2012

Piątek, piąteczek, piątunio.

Jak to nazwać, kiedy chce Ci się płakać, a nie możesz? Kiedy roznosi Cię gniew, ale jesteś spokojny? Kiedy smutek rozrywa Ci serce, a mimo to, wciąż się uśmiechasz? - Taki stan przeżywam dzisiaj.
Pier****ne huśtawki nastroju :| Mam ich serdecznie dosyć.

Szkoda, że dzisiejszy wyjazd do Lubina nie wypalił, eh. Może przydałoby mi się takie "latanko" po sklepach,kto wie. Tym bardziej, że potrzebuję kupić sukienkę na wesele i na połowinki... A czasu coraz mniej.

Chciałabym Cię mieć .. <3       http://www.formspring.me/leczi




Wyłoniłeś się z tłumu, gdy ulicą beztrosko szłam
Twoje światło poraziło mnie w dzień
Twój oddech to mój tlen, który we mnie ma swe lokum
A ja wpadłam w niepokój
No bo jak mogę chcieć myśleć o kimś kto nie zna mnie
Brak mi twego widoku
Nieodporny mam rozum 

Zasypiam myśląc o tym, jak
Odezwać się 
Zasypiam myśląc o tym, że
Jesteś niedaleko gdzieś

Dokąd więc biegnę? 
Choć wcale nie chce
Me serce bije tak zawzięcie
Wypełniam przestrzeń zwykłym powietrzem
Szukając tego co zwą pozornie szczęściem

O nie, nie, nie! 
Nie chcę pisać tych wszystkich bzdur
Nie mam czasu 
Nie będę ci słać listów, 
Których już masz pełno w sowim koszu
Może nie jestem tym kimś, 
Z kimś zostałbyś przez parę chwil
Ala muszę wyjść z mroku
By odzyskać swój spokój

Zasypiam myśląc o tym, jak
Odezwać się 
Zasypiam myśląc o tym, że
Jesteś niedaleko gdzieś

Dokąd więc biegnę? 
Choć wcale nie chce
Me serce bije tak zawzięcie
Wypełniam przestrzeń zwykłym powietrzem
Szukając tego co zwą pozornie szczęściem

Namieszałeś w mojej głowie
Jednym gestem, jednym słowem
Nie musisz przynosić mi fiołków i bzów
Wystarczy mi, że jesteś tu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz